Grań Stüdlgrat na Grossglocknerze i Fuscherkarkopf – wrzesień 2018

W połowie września 2018 roku, pomimo niepewnych prognoz pogody wybraliśmy się czteroosobową ekipą (Michał Drożdż, Baśka Jabłońska, Katarzyna Mięsiak-Wójcik, Mariusz Warda) na Grań Stüdl (Stüdlgrat) na Grossglocknerze. Po kilkunastu godzinach jazdy (w tym przez płatny odcinek drogi widokowej Hohallpenstrasse, ale my widoków nie mieliśmy – jechaliśmy w nocy), dotarliśmy do miejscowości Kals, a stamtąd na płatny parking. Następnego dnia, skoro świt spakowaliśmy się i ruszyliśmy w stronę położonego na wysokości 2802 m n.p.m. schroniska Stüdl. Czytaj dalej Grań Stüdlgrat na Grossglocknerze i Fuscherkarkopf – wrzesień 2018

GRAND COMBIN ZACHODNIĄ GRANIĄ – SIERPIEŃ 2017

Ostatnim celem w czasie naszego (Michał Drożdż, Katarzyna Mięsiak – Wójcik, Monika Kurowska, Tomasz Lipa, Tomasz Wakuła) sierpniowego wyjazdu w 2017 roku były dwa szczyty w masywie Grand Combin – Combin de Valsorey (4184 m n.p.m.) i Grand Combin de Grafeneire (4314 m n.p.m.). Masyw Grand Combin jest położony w Szwajcarii, w zachodniej części głównego łańcucha Alp Walijskich, w pobliżu granicy z Włochami. Oba wierzchołki chcieliśmy zaatakować Zachodnią Granią (wycenioną na AD) , zdobywając najpierw Combin de Valsorey, a następnie Combin de Grafeneire. Czytaj dalej GRAND COMBIN ZACHODNIĄ GRANIĄ – SIERPIEŃ 2017

Dent d’Herens Zachodnią Granią – sierpień 2017

W czasie sierpniowego wyjazdu w Alpy w 2017 roku naszym (Michał Drożdż, Katarzyna Mięsiak-Wójcik, Monika Kurowska, Tomasz Lipa i Tomasz Wakuła) drugim celem po aklimatyzacji w masywie Monte Rosa było zdobycie mierzącego 4171 m n.p.m. szczytu Dent d’Herens. Chcieliśmy wspiąć się na ten położony w Alpach Walijskich na granicy włosko – szwajcarskiej  szczyt idąc Granią Zachodnią (AD-, miejsca III+ i III, 1400 metrów przewyższenia). Warto dodać, że ze względu na bliskie sąsiedztwo Matterhornu, Dent d’Herens pozostaje niejako w cieniu tej słynnej góry i jest stosunkowo rzadko atakowany przez alpinistów. Czytaj dalej Dent d’Herens Zachodnią Granią – sierpień 2017

AKLIMATYZACJA NA MONTE ROSA – SIERPIEŃ 2018

Działalność w masywie Monte Rosa potraktowaliśmy jako niezbędną aklimatyzację przed zaatakowaniem Dent d’Herens i Grand Combin. Dlatego nie dążyliśmy na siłę do zdobycia jak największej ilości szczytów znajdujących się w tym rejonie, a najważniejszy był dla nas nocleg w schronie na wierzchołku Balmenhornu (4167 m n.p.m.). Jak się niebawem okazało z przyczyn obiektywnych wyszły nam nawet dwa noclegi w tym miejscu, a każdego z nas trochę bolała głowa, jednak to wszystko zaprocentowało w czasie późniejszych wspinaczek. Czytaj dalej AKLIMATYZACJA NA MONTE ROSA – SIERPIEŃ 2018

ZUGSPITZE – NAJWYŻSZY SZCZYT NIEMIEC – SIERPIEŃ 2016

Zugspitze to najwyższy szczyt Niemiec (2962 m n.p.m.) znajdujący się w Alpach Bawarskich tuż przy granicy z Austrią. Znajdują się tu dwa z kilku niemieckich lodowców – Schneeferner i Höllentalfermer. Na wierzchołek można dostać się wjeżdżając kolejką linową albo wybierając jeden z pięciu szlaków turystycznych. Nasza ekipa (Michał Drożdż, Katarzyna Mięsiak-Wójcik, Paweł Zwierzański, Kajetan Miskur) wybrała Ehrwalder Alm und Gatterl (2100 metrów przewyższenia, 14 kilometrów długości wg przewodnika). Nie była to trudna technicznie trasa, ale byliśmy już zmęczeni dziesięciodniowym pobytem w Alpach (wcześniej weszliśmy na Castora i Polluxa i podjęliśmy nieudaną próbę zdobycia Grand Combin); wracaliśmy już do Polski i Zugspitze mieliśmy zdobyć niejako „przy okazji”. Czytaj dalej ZUGSPITZE – NAJWYŻSZY SZCZYT NIEMIEC – SIERPIEŃ 2016

POLLUX I CASTOR – SIERPIEŃ 2016

W sierpniu 2016 roku wybraliśmy się czteroosobową ekipą (Michał Drożdż, Katarzyna Mięsiak-Wójcik, Paweł Zwierzański, Kajetan Miskur) na dwa alpejskie „bliźniaki” – Pollux (4092 m n.p.m.) i Castor (4228 m n.p.m.). Oba szczyty są położone w centralnej części głównego łańcucha Alp Walijskich i należą do masywu Monte Rosa. Na Polluxa zaplanowaliśmy wejście Południowo-Wschodnią Granią o wycenie PD+ (650 metrów przewyższenia od schroniska Guide val d’Ayas), a na Castora południowo-zachodnią ścianą o wycenie PD (śnieg 35-50 stopni, 400 metrów przewyższenia). Czytaj dalej POLLUX I CASTOR – SIERPIEŃ 2016

WEISSHORN WSCHODNIĄ GRANIĄ – SIERPIEŃ 2015

Weisshorn był drugim z kolei celem (pierwszym było zdobycie Dom de Mischabel), który planowaliśmy zdobyć w czasie naszego wyjazdu (Michał Drożdż, Sebastian Ryczek, Marek Zdybel) w Alpy Walijskie w sierpniu 2015 roku. Chcieliśmy wejść na tą mierzącą 4505 m n.p.m. górę Wschodnią Granią (East Ridge), która jest obecnie określana jako droga normalna na szczyt. Jej trudności techniczne zostały wycenione w skali francuskiej na AD, z czego fragmenty skalne na wspinaczkową „trójkę”. Śnieżny odcinek grani miał mieć nachylenie do 45 stopni. Czytaj dalej WEISSHORN WSCHODNIĄ GRANIĄ – SIERPIEŃ 2015

WSPINACZKA NA DOM GRANIĄ FESTI – SIERPIEŃ 2015

W sierpniu 2015 roku pojechaliśmy trzyosobową ekipą (Michał Drożdż, Sebastian Ryczek, Marek Zdybel) w rejon Zermatt, który znajduje się w Alpach Walijskich. Naszym pierwszym celem był mierzący 4545 m n.p.m. Dom de Mischabel („katedra”). Chcieliśmy wejść na niego drogą północno – wschodnią czyli Granią Festi o trudnościach PD, z miejscami skalnymi wycenionymi na II. Czytaj dalej WSPINACZKA NA DOM GRANIĄ FESTI – SIERPIEŃ 2015

BARRE des ÉCRINS i DÔME DE NEIGE – SIERPIEŃ 2014

 

DOJAZD

Po zdobyciu Gran Paradiso pojechaliśmy (Michał Drożdż, Katarzyna Mięsiak-Wójcik, Beata Romejko) w okolice Marsylii, na Lazurowe Wybrzeże. Tam prawie przez tydzień czekaliśmy, aż fatalna jak do tej pory pogoda, gdzieś się poprawi (w całych Alpach występowały w tym czasie duże opady śniegu). W końcu, na początku sierpnia, nad jednym z monitorowanych przez nas rejonów, masywie Barre des Écrins w Alpach Delfinackich wyszło słońce. Dodatkową zachętą do udania się akurat w to miejsce był fakt, że przez ostatni tydzień spadło tutaj stosunkowo niewiele śniegu (w porównaniu z innymi alpejskimi rejonami) – nieco ponad 30 centymetrów. Nas oczywiście zainteresował najwyższy szczyt w tej okolicy – Barre des Écrins (4101 m n.p.m.). Przy okazji chcieliśmy zdobyć Dôme de Neige (4015 m n.p.m.) – drugi czterotysięcznik, położony w głównej grani masywu Écrins (tuż obok naszego podstawowego celu). Na marginesie warto zauważyć, że rejon Barre des Écrins to park narodowy. Dzięki temu miejsce to zostało uchronione przed budową kolejek górskich i innych pomników cywilizacji. Czytaj dalej BARRE des ÉCRINS i DÔME DE NEIGE – SIERPIEŃ 2014

GRAN PARADISO DROGĄ NORMALNĄ – LIPIEC 2014

PLANY NA LATO 2014 ROKU I RZECZYWISTOŚĆ

Takiej pogody w Alpach jeszcze nie mieliśmy. Na Weisshornie – głównym (przynajmniej dla mnie) celu naszego wyjazdu w ciągu trzech dni spadło prawie dwa metry śniegu, a prognozy na następny tydzień wcale nie były lepsze. Na Mont Blanc, gdzie z kolei bardzo chciały wejść dziewczyny (Katarzyna Mięsiak-Wójcik, Beata Romejko)również spadło mnóstwo śniegu, a najcięższe opady miały dopiero nadejść. Źli, że nasze wyjazdowe plany upadają na starcie zaczęliśmy szukać rejonów i gór, w których była szansa na lepszą pogodę. Nie było to łatwe zadanie, bo śnieg padał dosłownie w całych Alpach i nie tylko (patrzyliśmy nawet na Triglav i Zugspitze, ale tam też padało). Jedynym miejscem, gdzie przez półtora dnia miała się utrzymać dobra pogoda, był położony we Włoszech najwyższy wierzchołek Alp Graickich – Gran Paradiso (4061 m n.p.m.). Czytaj dalej GRAN PARADISO DROGĄ NORMALNĄ – LIPIEC 2014